Najdłuższe polskie słowo

0 142

Według powszechnej opinii najdłuższym polskim słowem jest „konstantynopolitańczykowianeczka”, które składa się z 32 liter. Sęk w tym, że nie znajdziecie go w żadnym słowniku...

Jeden z najbardziej znanych i szanowanych językoznawców w naszym kraju, prof. Mirosław Bańko, zwraca uwagę, że w przypadku wyrazu „konstantynopolitańczykowianeczka” pojawiają się dwie wątpliwości: pierwsza dotyczy jego obecności w języku polskim, a druga tego, czy rzeczywiście jest on słowem najdłuższym. Wbrew pozorom nie trudno bowiem utworzyć w naszym języku wyraz, który będzie miał jeszcze więcej liter, chociażby przez dodawanie przyrostka -pra, np. prapraprapraprapraprapraprababcia ma 33 litery. Poza tym spore pole do popisu dają też zasady ortograficzne dotyczące zapisu przymiotników złożonych, dzięki którym np. przymiotnik złożony ponaddwustudziewięćdziesięciodziewięciokilometrowy ma aż 50 liter.

Problemem jest też wspomniana już kwestia obecności „konstantynopolitańczykowianeczki” w języku polskim, gdyż poprawnym określeniem młodej mieszkanki Konstantynopola (obecnego Stambułu) byłaby raczej „konstantynopolitaneczka” (tak jak mamy neapolitankę a nie neapolitańczykowiankę). W tym kontekście „konstantynopolitaneczkę” należy zatem traktować jako formę błędną; pewien żart językowy, a nie pełnoprawne słowo.

A Wam zdarzyło się kiedyś użyć w mowie lub w piśmie słynnej „konstantynopolitańczykowianeczki”? Co uważacie o tego typu słowotwórstwie? Zachęcamy do dzielenia się opiniami na ten temat oraz tworzenia jeszcze dłuższych wyrazów w komentarzach.

Komentarze

  
 

Komentarze

  
 

Top Dyskusje

~ ewa 2020-07-08 09:55:18

Proszę o odpowiedz 3 maja br przelałam na wasze konto 68 zł za towar i do tej pory nie mam ani przesyłki ani zwrotu...

~ ewa 2020-07-08 09:49:38

W dniu 3 maja br przelałam na Wasze konto 68 zł do tej pory nie mam ani przesyłki ani zwrotu pieniedzy Prosze o przelanie...

~ Asia 2020-07-06 15:34:37

Została mi wysłana paczka z Chicago 2 maja . Dziś jest 64 dzień kiedy na nią oczekuje . Zastanawiam się kiedy do mnie...